Opowieść o Giacomie: Jak rozszerzyć swoją markę dzięki udanym partnerstwom

Jakiś czas temu mieliśmy przyjemność przeprowadzić wywiad ze Stevem Lawem z Giacomu. Rozmawialiśmy o najnowszych wynikach i działalności firmy. Poniżej można przeczytać fragment tego wywiadu.

O Giacomie

Giacom został założony w 1999 r. jako dostawca usług informatycznych w celu wspierania małych i średnich przedsiębiorstw w całej Wielkiej Brytanii. Przez lata firma Giacom współpracowała z czołowymi dostawcami na całym świecie, takimi jak Microsoft, Acronis, Bitdefender i Vade, i doskonale rozumiała, czego potrzebują ich partnerzy, aby wspierać swoich klientów. Dwadzieścia lat po utworzeniu Giacom stał się wiodącym brytyjskim dostawcą rozwiązań chmurowych dla małych i średnich przedsiębiorstw, dostarczającym wysokiej jakości, przyjazne dla użytkownika i efektywne kosztowo usługi chmurowe dla ponad 3500 resellerów IT za pośrednictwem sieci partnerskiej.

O firmie Steve Law

Steve Law, dyrektor ds. technologii w Giacomie, dołączył do firmy dwa i pół roku temu, aby pomóc w profesjonalizacji strony technologicznej firmy i wesprzeć jej dalszy rozwój. Posiada wieloletnie doświadczenie w zarządzaniu rozwojem od podstaw, zarówno w firmach rozpoczynających działalność, jak i w dużych przedsiębiorstwach. Na wszystkich stanowiskach, które zajmował, Steve był odpowiedzialny za budowę i kierowanie zespołami inżynierskimi, które tworzyły światowej klasy produkty SaaS i Cloud. Zarządzał również wszystkimi aspektami bieżącej działalności technicznej i produktowej na poziomie międzynarodowym, w tym prawnym i finansowym. Steve ma pasję do technologii, niezwykłe umiejętności przywódcze i nosa do rekrutacji i zarządzania genialnymi ludźmi.

PC: W ciągu ostatnich kilku lat Giacom odnotował ogromny wzrost. Historia sukcesu Twojej firmy charakteryzuje się dużym potencjałem, prawda?

SL: Tak. Generalnie, mieliśmy dużo szczęścia. W ciągu ostatnich pięciu lat mieliśmy bardzo ekscytujący okres wzrostu, który, jak mówisz, był napędzany przez punkt obrotu. Głównym obszarem działalności Giacomu w latach 2010-2015 było świadczenie usług hostingu poczty elektronicznej i bezpieczeństwa poczty elektronicznej, co pozwoliło nam na zbudowanie naprawdę lojalnej bazy dostawców IT i zbudowanie udanego biznesu. Jednak w 2015 roku zauważyliśmy, że Microsoft naprawdę zaczyna się rozwijać w ramach pakietu Office 365. Obawialiśmy się, że w końcu zjedzą one naszą premierę. Tak więc skutecznie nasze usługi stałyby się nieistotne - wszyscy korzystaliby z Office 365 i nie byliby zainteresowani naszymi usługami.

Rozmawialiśmy więc z Microsoftem, który w tym czasie miał wielu globalnych partnerów (w tym wielomiliardowe firmy, z którymi współpracował) i jakoś udało nam się przekonać ich, aby dodali nas do listy swoich partnerów w nowym programie, który wprowadzili, zwanym CSP. Zaproponowano nam możliwość zostania Partnerem Tier 2, który jest zasadniczo dystrybutorem.

Ostatecznie to, co robimy, to dostarczamy oprogramowanie dostawcom IT, którzy następnie dostarczają je swoim klientom. To naprawdę zrewolucjonizowało nasz biznes. A to wszystko dzięki temu, że dostarczamy nie tylko produkty firmy Microsoft, takie jak Office 365 i Azure, ale także coraz szersze portfolio innych produktów firm, takich jak Acronis i Vade, które wspierają klientów naszych dostawców IT. A więc tak, to był naprawdę interesujący rozwój i, jak mówisz, na tle ciekawego punktu obrotu.

PC: Dwa lata temu zostałeś wprowadzony do Giacomu przez dyrektora generalnego, prezesa i inwestorów Livingbridge. Co chcieliby zmienić i osiągnąć, wprowadzając cię do Giacomu?

SL: Powiedziałbym, że zasadniczo chodziło im o wprowadzenie przywództwa technologicznego i stawienie czoła wielu wyzwaniom, ponieważ firma nadal rozwijała się bardzo szybko. Tworzenie zespołów technologicznych i próby profesjonalizacji naszych procesów i praktyk, w szczególności w zespołach inżynierii oprogramowania i infrastruktury. Na koniec, również zapoczątkowanie naszego przejścia do chmury.

Tak więc, dużą część mojej uwagi w ciągu ostatnich dwóch lat skupiała się na budowaniu światowej klasy zespołu. Miałem wielkie szczęście, że mieliśmy tam już kilku wspaniałych ludzi, kiedy dołączyłem, ale oczywiście rozwijamy się bardzo szybko i ważne jest, aby nadal rozwijać i rozwijać zespół. Udało nam się pozyskać naprawdę wartościowych ludzi, więc dziś mam świetny zespół, który ma naprawdę dobre umiejętności.

Co ciekawe, sprowadziliśmy ten zespół z bardzo daleka i szeroko, w tym kilka osób, które sprowadziłem z Indii, z którymi pracowałem na poprzednich stanowiskach. Jest to naprawdę dobry zespół, który dostarcza naszym klientom wspaniałych usług i zbudował kilka ważnych fundamentów pod względem architektonicznym. Wiele z nich jest obecnie na Azure, więc korzystamy z wielu narzędzi, które sprzedajemy. Myślę, że mam nadzieję, że udało mi się osiągnąć to, czego chcieli, kiedy mnie sprowadzono.

PC: Steve, wiem, że masz fascynujące pochodzenie. Możesz opowiedzieć nam więcej o swojej karierze?

SL: Tak. Więc, myślę, że miałem długą (bo jestem dość stary) i zróżnicowaną karierę, w tym całkiem sporo różnych technologii i ról przywódczych w mieszaninie różnych firm, start-upów, firm technologicznych o wysokim wzroście. Zrobiłem trochę Doliny Krzemowej przez lata, myślę, że te bardziej interesujące - na pewno moje dzieci zawsze tak myślą!

Spędziłem trochę czasu w branży gier już w latach 80-tych (tylko po to, żeby pokazać, ile naprawdę mam lat). Pisałem kiedyś 8-bitowe gry dla Sinclair Spectrum, Commodore 64, itd. Kiedyś pisałem je osobiście, jak również prowadziłem mały biznes w tej przestrzeni. Ostatnio pracowałem również w branży gier, gdzie prowadziłem zespoły tworzące gry na Xbox, PlayStation i GameCube.

Więc na pewno zrobiłem kilka zabawnych rzeczy. Ostatnio, zanim dołączyłem do Giacomu, spędziłem 10 lat w firmie Capita na kierowniczych stanowiskach w zakresie produktów i technologii, prowadząc wiele pionowych firm zajmujących się oprogramowaniem rynkowym, w takich sektorach jak edukacja, samorządy lokalne itp. W tym czasie zbudowałem kilka bardzo dużych i udanych produktów SaaS, używając również wielu Azure, co było świetną zabawą.

PC: Steve, zebraliśmy się w zeszłym roku, kiedy szukałeś partnera do współpracy z Twoimi zespołami, aby przenieść sukces Giacoma na wyższy poziom. Masz mnóstwo doświadczenia w dostarczaniu oprogramowania na lądzie, na morzu, na miejscu. Czy mógłbyś opowiedzieć nam trochę o tym, co przyciągnęło Cię do PGS Software?

SL: Tak, żaden problem. Włożę to doświadczenie w kontekst. Oczywiście prowadzę zespoły programistyczne od 20 lat, zarówno zespoły pracujące w wielu miejscach, jak i w wielu krajach. Najlepszym przykładem mojego doświadczenia na froncie bliskim i zagranicznym jest współpraca z Capitą. Zbudowałem Indian Offshore Development Centre dla ich firm programistycznych, więc zacząłem od podstaw, od pracownika numer jeden. I myślę, że kiedy odszedłem, prawdopodobnie miałem około 500 pracowników, że będziemy rekrutować do tego centrum rozwoju i byliśmy scentralizowane wszystkie nasze rozwoju oprogramowania do tego. Myślę, że teraz ma ponad 1000 pracowników w tym centrum serwisowym. To oczywiście dało mi dużo doświadczenia w radzeniu sobie z wieloma wyzwaniami, które są związane z rozwojem zdalnym i uzyskiwaniem zespołów i firm do pracy nad geograficznie rozproszonymi zespołami.

Kiedy dołączyłem do Giacomu, już na początku było jasne, że musimy znacznie zwiększyć nasze możliwości. Mieliśmy okazję zrobić to lokalnie, w Hull, i szczerze mówiąc - Hull nie jest Doliną Krzemową (cóż, jeszcze nie teraz).

Oczywiście, staramy się powoli przekształcać go w Dolinę Krzemową, ale mamy jeszcze kilka lat do zrobienia. Stało się więc jasne, że musimy zwiększyć nasze możliwości poza tym, co możemy zrobić lokalnie. Spojrzałem na kilka różnych opcji i zdecydowałem, że najbardziej sensowne będzie dla nas partnerstwo na lądzie. Gdzieś, gdzie moglibyśmy podróżować do i z powrotem, potencjalnie w 24-godzinnym oknie i mieć bliższy odpowiednik strefy czasowej. Wybraliśmy i rozmawialiśmy z długą listą potencjalnych partnerów. Myślę, że prawdopodobnie rozmawialiśmy z około 15. Skróciłem tę listę do trzech i zarezerwowałem tydzień na podróż po Europie.

Co ciekawe, właśnie udało mi się zatrudnić szefa ds. rozwoju, a jego pierwszy tydzień w pracy był u mnie w Europie, więc było to dla niego przyjemne doświadczenie. Musiał się o mnie bardzo szybko, w intensywny sposób dowiedzieć. Ale mieliśmy wspaniałą podróż po Europie i przyjechaliśmy zobaczyć się z trzema partnerami, których wybraliśmy, a wy byliście jednym z nich. I co ciekawe, PGS Software - będąc bardzo otwartym - nie było naszym ulubionym partnerem, zanim przyjechaliśmy.

Rozumiem przez to, że PGS Software nie było tym, którego oczekiwaliśmy, że wyjdzie z tego najlepiej w naszej ocenie. Ale szczerze mówiąc, byliśmy zdmuchnięci od chwili, kiedy weszliśmy do drzwi w twoim biurze. Naprawdę podobało nam się takie ustawienie. Ale co najważniejsze, naprawdę lubiliśmy ludzi. Dla mnie, budowanie świetnego oprogramowania wymaga świetnych ludzi. To jest jak wszystko w życiu. Nie da się wykonać tej pracy bez najlepszych ludzi, a inżynieria oprogramowania w dzisiejszych czasach i budowanie skomplikowanego oprogramowania to ciężka praca. Wymaga to naprawdę, naprawdę inteligentnych ludzi, którzy lubią to co robią, są skoncentrowani na tym co robią i naprawdę chcą to robić. I wszystkie zobowiązania, które mieliśmy ze wszystkimi w PGS Software, od pierwszego dnia, właśnie przez to przebłysnęły: naprawdę wspaniały zestaw ludzi, którzy po prostu kochają inżynierię oprogramowania, co jest oczywiście tym, czego potrzebowaliśmy. Szczerze mówiąc, stał się on w końcu bardzo łatwym wyborem. A nasze doświadczenie z ostatnich 9-10 miesięcy dorównało temu, co widzieliśmy, gdy przyszliśmy tu po raz pierwszy. Jesteśmy więc naprawdę zadowoleni z tego wyboru.

PC: Dziękuję bardzo. Fantastycznie jest współpracować z Wami i dzielić się podróżą Giacoma. Życzymy Wam wszystkiego najlepszego w przyszłości.